Kreatyna jest jednym z najbardziej przystępnych cenowo suplementów na rynku. Ale cena, którą widzisz, nie zawsze jest ceną, którą płacisz. Kreatyna w proszku jest najtańszą opcją na rynku. Tego nie można podważyć. Ale taniość ma swoje kompromisy: w najlepszym przypadku jest bez smaku, w najgorszym chemicznie gorzka, wymaga odmierzania i mieszania każdego dnia, a spróbuj wrzucić słoik proszku do bagażu podręcznego.
Dla ludzi, którzy trenują systematycznie i regularnie podróżują, proszek to format, który po cichu wypada z rutyny. Tabletki musujące kosztują nieco więcej. Ale rozpuszczają się w wodzie, smakują dobrze i mieszczą się w kieszeni. Jedna tabletka, jedna dawka, gotowe. Taka prostota jest tym, co naprawdę podtrzymuje nawyk, a suplement, który bierzesz każdego dnia, jest lepszy od tego, o którym zapominasz przez połowę czasu.
I tu robi się ciekawie. Wiele tabletek kreatyny na rynku reklamuje 3000 mg na porcję. Brzmi znajomo. Ale przeczytaj drobny druk: ta porcja może składać się z dwóch tabletek. Albo trzech. Nagle twój "miesięczny zapas" to dziesięciodniowy zapas, a cena za dawkę jest po cichu dwa lub trzy razy wyższa niż myślałeś. daisup dostarcza 3000 mg monohydratu kreatyny w jednej musującej tabletce. Jedna tabletka. Jedna dawka. Żadnej kreatywnej matematyki, żadnego drobnego druku.
Gdy porównasz liczby z konkurencją, daisup często okazuje się tańszy na rzeczywistą dzienną dawkę, nie tylko tańszy na tabletkę. Więc zanim sięgniesz po najniższą cenę, zrób obliczenia. Licz tabletki na porcję, nie tylko cenę za tubkę. Możesz być zaskoczony, kto wygrywa.